Czyja Ameryka?
We wtorek Amerykanie wybiorą sobie (i światu) prezydenta. Tym razem zadecyduje nie bezpieczeństwo narodowe, kolor skóry czy czar żony kandydata. Wybory 2012 od początku są stylizowane na wielkie starcie dwóch odmiennych recept na uleczenie kulejącej gospodarki. W wyścigu kandydatom dodają koloru najbardziej wpływowe postacie amerykańskiej ekonomii. Nie pierwszy to taki przypadek w historii rywalizacji o Biały Dom
@RY1@i02/2012/213/i02.2012.213.00000010c.803.jpg@RY2@
afp/east news
@RY1@i02/2012/213/i02.2012.213.00000010c.804.jpg@RY2@
reuters/forum
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu