Grecja bizantyjska czy niemiecka? Ateny nie muszą być częścią Zachodu
Wielu analityków przekonuje, że wybór geopolityczny Hellady nie musi być wyborem proeuropejskim
Grecja ryzykuje nie tylko wypadnięcie ze strefy euro. Jej rozwód z unią fiskalną to też pytanie o dalsze członkostwo w UE, Schengen i pozostanie w europejskiej strefie wpływów politycznych. Poza ekonomicznymi stratami związanymi z powrotem drachmy coraz więcej osób zadaje pytania o to, jakie sojusze będą budowały Ateny po rozwodzie z Brukselą.
Czynnik rosyjski
Do wykorzystania dramatycznej kondycji Grecji szykują się nowi gracze. Atenom w najbliższym czasie grozi przerwanie dostaw gazu i produkowanej w elektrowniach gazowych energii elektrycznej. Taki scenariusz można powstrzymać, ale greckie władze muszą dojść do porozumienia z Gazpromem w kwestii spłacenia 120 mln euro długu. Problem w tym, że państwowy operator Depa, który importuje 80 proc. gazu z Rosji, nie ma na to pieniędzy. Zgodnie z typową strategią Gazprom sugeruje uregulowanie zapłaty poprzez sprzedaż strategicznej infrastruktury w samej Grecji.
Rosjanie wykorzystują też dramatyczną sytuację finansową greckiej części Cypru, która jest ściśle powiązana z Atenami. Już w zeszłym roku władze w Nikozji otrzymały od Kremla 2,5 mld euro pożyczki. Teraz Cypr liczy po raz kolejny na taką pomoc. Ma nadzieję, że w przeciwieństwie do wsparcia Brukseli nie będzie ona obwarowana wymogiem przeprowadzenia drastycznego programu oszczędnościowego. W zamian Cypr, który 1 lipca przejmuje przewodnictwo w UE, może zostać poproszony o użyczenie któregoś ze swoich portów dla rosyjskiej floty, bo utrzymanie przez Moskwę takich instalacji w Syrii staje się coraz bardziej niepewne. Pomoc finansowa dla Cypru może także okazać się precedensem dla podobnego wsparcia ze strony Rosji dla samej Grecji. Jak pisze ośrodek analityczny Stratfor, również w przypadku Aten padnie propozycja użyczenia greckich portów Rosjanom.
Dyplomacja chińska
Na umocnienie wpływów w bankrutującym kraju szykują się też Chińczycy. W 2010 r. chiński koncern COSCO przejął już w wieloletni leasing port w Pireusie w zamian za zobowiązanie do budowy za 700 mln dol. nowoczesnego portu kontenerowego.
- Mamy nadzieję, że to będzie dopiero początek wielkich chińskich inwestycji w strategicznych sektorach greckiej gospodarki - powiedział w ubiegłym tygodniu przewodniczący greckiego parlamentu Wiron Polidoras i przyznał, że jego córka już uczy się chińskiego. Jego zdaniem do sprzedaży jest drugi najważniejszy port kraju w Salonikach. Ma on strategiczne znacznie w skali międzynarodowej, bo grecka flota handlowa jest 4. na świecie pod względem wielkości.
Grecja poza Schengen
Odcięcie Grecji od reszty Unii może jednak nastąpić nie tylko za sprawą wzrostu wpływów Rosji i Chin w Atenach, lecz także z inicjatywy samej Brukseli. W ubiegłym tygodniu ministrowie spraw wewnętrznych UE przyjęli plan ewentualnego przywrócenia kontroli na granicach morskich i powietrznych z Grecją (kraj nie ma granic lądowych z państwami strefy Schengen). Powodem jest ogromny wzrost liczby nielegalnych imigrantów forsujących granicę turecko-grecką. Zdaniem unijnej agencji Frontex tylko w zeszłym roku zatrzymano tu 55 tys. uciekinierów z takich krajów jak Afganistan czy Pakistan, co oznacza, że prawdziwy przemyt jest kilkakrotnie większy.
Blokada przepływów finansowych
Jeśli w Atenach nie powstanie szybko stabilny rząd, Bruksela może także wycofać się z innej fundamentalnej więzi łączącej kraje UE: swobody przepływu kapitału. Kontrole walutowe na granicy Grecji zostałyby przywrócone, by uniknąć masowego wyprowadzania przez Greków oszczędności z kraju.
Zachodni analitycy przekonują, że wybór geopolityczny Grecji nie jest dany raz na zawsze. Ich zdaniem gra o Ateny wciąż pozostaje otwarta.
- Nie należy przyjmować za pewnik zachodniej orientacji geopolitycznej Grecji. Odległość z Aten do Brukseli i Moskwy jest porównywalna. Kraj przez setki lat był związany z Bizancjum i do tej pory jego ludność jest w przeważającym stopniu prawosławna jak w Rosji - komentuje analityk ds. strategicznych amerykańskiego instytutu Stratfor, Robert D. Kaplan.
Odległość z Aten do Brukseli i Moskwy jest porównywalna
@RY1@i02/2012/116/i02.2012.116.000000600.803.jpg@RY2@
EPA/PAP
We wczorajszych wyborach Syriza pod wodzą Tsiprasa uzyskała według sondaży 27,1 proc. głosów
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu