Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Utrzymać Serbię na europejskim kursie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Może się to wydawać niepokojącym scenariuszem. Proeuropejski prezydent odsunięty od władzy przez wyborców rozeźlonych kryzysem gospodarczym, którzy woleli radykalnego kandydata. Kiedy tym krajem jest Serbia, gdzie demony nacjonalizmu wciąż można łatwo obudzić, obawy są tym większe. A kiedy prezydentem zostaje dawny nacjonalista, sojusznik zmarłego Slobodana Milosevica i Vojislava Seselja, sądzonego obecnie w Hadze, dzwonki alarmowe rozbrzmiewają szczególnie głośno.

Są jednak powody, by sądzić, że zaskakujące zwycięstwo Tomislava Nikolicia w niedzielnych wyborach nie zawróci Serbii z proeuropejskiego kursu, który obrała w 2004 r. za prezydentury Borisa Tadicia. Nikolic i jego Partia Postępu pokłócili się w 2008 r. z radykałami Seselja i przeszli na pozycje umiarkowanie proeuropejskie. Nie wiadomo, na ile szczera jest ta przemiana; wielu Serbów jest podejrzliwych w tej kwestii. Nikolic mówi też o zacieśnieniu więzów z Rosją. Jednak jego prounijna retoryka w kampanii wyborczej była spójna. Popierając go, wyborcy wsparli tę wizję.

Serbskie wybory prezydenckie i parlamentarne były tym razem zdominowane przez kwestie ekonomiczne, a nie nacjonalistyczne apele o odwet. Partia Nikolicia szła do wyborów z hasłem obniżenia 25-proc. bezrobocia, zdynamizowania wzrostu gospodarczego i ukrócenia korupcji, która stała się znakiem firmowym poprzedniej koalicji.

Bruksela słusznie jednak powstrzymała się z gratulacjami dla Nikolicia, ostrzegając, że chce dowodu na jego proeuropejskie zaangażowanie i wolę współpracy oraz pojednania z sąsiadami Serbii. Kiedy w marcu Belgrad uzyskał status kandydata do UE, następnym krokiem miało być ustalenie daty rozpoczęcia rozmów o członkostwie. UE chce "widocznej i trwałej poprawy relacji" z Kosowem, zanim do tego dojdzie. To wielki test dla Nikolicia, którego retoryka w sprawie Kosowa jest twardsza niż Tadicia, ale który może mieć większe szanse na zjednanie sobie kosowskich Serbów. Bardziej bezpośrednim wyzwaniem jest sformowanie nowego koalicyjnego rządu - albo poprzez jego partię, albo demokratów Tadicia, którzy zajęli drugie miejsce, by uniknąć szkodliwej destabilizacji.

Serbia pilnie potrzebuje odwieszenia linii kredytowej z MFW. Będzie to wymagało cięć, które odbiją się na i tak już zubożałych Serbach. Jeżeli Nikoliciowi uda się zrealizować te dwa zadania, pokaże, że jest mężem stanu, którego oczekuje UE.

 Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2012. All Rights Reserved

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.