Le Pen odda nieważny głos
Marine Le Pen, liderka prawicowego Frontu Narodowego, nie poprze w niedzielnej drugiej turze wyborów prezydenckich ani Nicolasa Sarkozy’ego, ani Francois Hollande’a. Wczoraj oświadczyła, że odda nieważny głos, a zwolenników wezwała, by postąpili zgodnie z własnym sumieniem.
W pierwszej rundzie Le Pen zajęła trzecie miejsce, zdobywając poparcie prawie 18 proc. wyborców, i to, na kogo przerzuci głosy 6,5 mln jej zwolenników, w dużej mierze rozstrzygnie walkę o Pałac Elizejski. Zabiega o nich zwłaszcza ubiegający się o reelekcję Sarkozy, który w ostatnich dniach obiecywał znaczące ograniczenie imigracji.
Według sondaży Sarkozy przegrywa z socjalistą Hollande’em różnicą 6 - 10 pkt proc. Spośród wyborców Le Pen prezydenta poprze połowa, 30 proc. nie będzie głosować lub odda nieważny głos, a 15 proc. woli Hollande’a.
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu