Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Skrajna prawica Europy stała się prawicą socjalną. Zatroszczy się o ubogich i społecznie odrzuconych

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Front Narodowy wyznaczył nowy trend na prawicy. Zdobywa poparcie milionów Francuzów dzięki obronie francuskiego modelu społecznego

To przykład, za którym idzie większość partii skrajnej prawicy w Europie. Obrona socjalnego status quo zapewnia poparcie średnio 1/5 elektoratu. I odgrywa rolę dawnych haseł antyimigranckich.

Wolny rynek już był

- Ojciec Marine, Jean-Marie Le Pen, był z punktu widzenia ekonomicznego wielbicielem Ronalda Reagana. Opowiadał się za systemem ultraliberalnym, w tym podatkiem liniowym - mówi DGP Dominique Reynie, profesor prestiżowej Ecole des Sciences Politiques w Paryżu. - Jego córka radykalnie zmieniła program partii, nadając mu kontekst socjalny - dodaje.

Na pytanie DGP, czy Francję stać dziś na utrzymywanie systemu socjalnego, który pochłania 57 proc. dochodu narodowego kraju i powoduje lawinowe narastanie długu, Marine Le Pen odpowiada: - Wmówienie Francuzom, że obecny system opieki społecznej jest nie do utrzymania, jest oszustwem stulecia. Problem w tym, że środki na ten cel zostały przejęte przez rynki finansowe. I dodaje. - W 1973 r. przyjęto ustawę, która zakazuje Bankowi Francji pożyczania bez oprocentowania rządowi. Od tego czasu przez 40 lat wartość odsetek zapłaconych przez Skarb Państwa inwestorom finansowym osiągnęła 1,4 bln euro, podczas gdy cały dług kraju to 1,7 bln euro - mówi nam Marine Le Pen.

Poza wyprowadzeniem Francji ze strefy euro i przywróceniem prawa Bankowi Francji do udzielania nieoprocentowanych pożyczek ma też inne pomysły na sfinansowanie hojnej pomocy społecznej.

- Chcę wprowadzić zasadę patriotyzmu socjalnego, zgodnie z którą prawo do opieki społecznej mieliby tylko ci, którzy mają francuskie obywatelstwo, a zostaliby go pozbawieni wszyscy imigranci, nawet ci, którzy mieszkają w kraju legalnie - mówi DGP.

Inny pomysł to wprowadzenie 3-procentowego cła na import wszystkich towarów i usług sprowadzanych do Francji, co wyklucza przynależność kraju do UE.

Dzięki temu Front Narodowy chce przywrócić te regulacje socjalne, które próbował reformować Nicolas Sarkozy.

- Przywrócimy prawo do odchodzenia na emeryturę po ukończeniu 60. roku życia, po przepracowaniu 40 lat. Przy obecnym bezrobociu uzyskanie tak dużego stażu zawodowego jest i tak bardzo trudne - podkreśla Le Pen. Zamierza również powrócić do 35-godzinnego tygodnia pracy, jeśli w ramach umów branżowych i za dodatkową opłatą czas pracy nie zostanie wydłużony do 39 godzin. Przywódczyni Frontu Narodowego chce wstrzymać politykę obecnego prezydenta zastępowania tylko co drugiego funkcjonariusza państwa odchodzącego na emeryturę i przywrócenia ich poprzedniej liczby. Dziś taki dożywotni status ma 5,3 mln osób, w tym nauczyciele, pracownicy administracji, a nawet księża. To nie koniec. Le Pen zapowiada podwyższenie gwarantowanej pensji minimalnej (tzw. SMIC) o 200 euro miesięcznie (dziś wynosi 1398 euro).

Frontem do wyborców

- Dawny podział na lewicę i prawicę stracił sens. Dziś przychodzą do nas zawiedzeni zwolennicy zarówno Sarkozyego, jak i Hollandea (kandydat Partii Socjalistycznej - red.). Ci dwaj politycy to tak naprawdę syjamscy bracia: niczym się nie różnią - mówi Le Pen. Z sondaży wynika, że co trzeci francuski robotnik popiera FN, wielokrotnie więcej niż ugrupowania skrajnej lewicy. Na partię chce głosować przynajmniej 5,5 mln Francuzów.

- Le Pen ustawia się w opozycji do systemu, który zawiódł Francuzów. Oferuje im podwójną tarczę, która ich ochroni przed zagrożeniami, jakie niesie globalizacja: już nie tylko narodowa, lecz także socjalna. To jest bardzo skuteczne - uważa Dominique Reynie.

Jego zdaniem poza Ligą Północną we Włoszech, która z punktu widzenia ekonomicznego jest bardzo liberalna, tym samym śladem idą teraz wszystkie znaczące partie skrajnej prawicy w Europie. W tym Partia Wolności w Austrii (FPO), Jobbik na Węgrzech, ugrupowanie Prawdziwych Finów czy Vlaams Belang w Belgii.

- Jeśli uświadomimy sobie, że oszczędności budżetowe dopiero zaczynają być odczuwalne przez większość społeczeństw europejskich, ta strategia może zaprowadzić socjalną prawicę do zwycięstwa - podsumowuje.

@RY1@i02/2012/045/i02.2012.045.00000090c.802.jpg@RY2@

Bloomberg

Marine Le Pen: prawicowa socjalistka

Jędrzej Bielecki

Korespondencja z Paryża

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.