Clinton czy Gates? Kto na szefa Banku Światowego
USA
Ruszyła giełda nazwisk na następcę kończącego w czerwcu kadencję prezesa Banku Światowego Roberta Zoellicka. Zgodnie z tradycją kierownictwo BŚ obejmuje zawsze Amerykanin. "Washington Post" wymienia Roberta Rubina, ministra skarbu w administracji Billa Clintona. Rubin był długoletnim dyrektorem banku Goldman Sachs. Innym kandydatem jest Lawrence H. Summers, również szef resortu skarbu w gabinecie Clintona i były doradca ekonomiczny Obamy. Był on też rektorem Uniwersytetu Harvarda, a na początku lat 90. ekonomistą Banku Światowego. Z kierowania uczelnią odszedł pod presją krytyki za wypowiedzi sugerujące, że kobiety są mniej uzdolnione do przedmiotów ścisłych niż mężczyźni.
Jako kandydata wymienia się obecnego ministra skarbu Timothy’ego Geithnera. W spekulacjach pojawiło się nazwisko sekretarz stanu Hillary Clinton. Byłaby ona pierwszą kobietą prezesem Banku Światowego. Nie ma jednak formalnego przygotowania bankowo-finansowego, a administracja dementuje pogłoski o jej nominacji. "Washington Post" pisze też o ewentualnej kandydaturze Billa Gatesa, założyciela i szefa koncernu Microsoft i znanej fundacji charytatywnej. Przemawia za nią szeroka działalność Gatesa na rzecz pomocy dla krajów biednych, co jest głównym zadaniem Banku Światowego.
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu