Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja przegrywa na starcie

28 czerwca 2018

Rosyjska komisja wyborcza zakwestionowała 23 proc. podpisów poparcia dla Jawlinskiego

Lider demokratycznego Jabłoka Grigorij Jawlinski najpewniej nie zostanie dopuszczony do marcowych wyborów prezydenckich w Rosji z przyczyn proceduralnych. Kruczki prawne to ulubiona metoda utrudniania rosyjskiej opozycji udziału w wyborach.

Media podały wczoraj nieoficjalnie, że Centralna Komisja Wyborcza (Centrizbirkom) zakwestionowała prawidłowość 23 proc. podpisów poparcia dla kandydatury Jawlinskiego. Zgodnie z prawem kandydata na prezydenta nie można zarejestrować, jeśli wątpliwości komisji wzbudzi więcej niż 5 proc. z grupy 400 tys. sprawdzanych podpisów (spośród co najmniej 2 mln zebranych). Teraz komisja sprawdzi kolejne 400 tys. podpisów. Ze statystycznego punktu widzenia trudno oczekiwać, by była ona o tyle lepsza, by zmieścić się w dopuszczalnej granicy. Jawlinski podzieli więc los wspólnego kandydata demokratycznej opozycji sprzed czterech lat Michaiła Kasjanowa.

W tym samym czasie kandydaci czterech obecnych w Dumie partii - Jednej Rosji i współpracującej z nią zazwyczaj koncesjonowanej opozycji - w ogóle nie musieli zbierać podpisów. Kandydaci ugrupowań parlamentarnych są z tego obowiązku zwolnieni. Dzięki temu Centrizbirkom zdążył już zarejestrować w charakterze kandydatów premiera Władimira Putina, komunistę Giennadija Ziuganowa, nacjonalistę Władimira Żyrinowskiego i lidera lewicowej Sprawiedliwej Rosji Siergieja Mironowa. Komisja zarejestruje też najpewniej oligarchę Michaiła Prochorowa. Choć dał się on poznać jako krytyk Kremla, ze względu na jego powiązania z elitą władzy trudno uznać go za realną alternatywę.

Odrzucanie kandydatur ze względu na stwierdzane w sposób uznaniowy nieprawidłowości to rosyjska tradycja. I nie chodzi tu tylko o wątpliwości co do prawdziwości podpisów. Jeden z kandydatów opozycyjnej Solidarności został skreślony z wyborów lokalnych w 2009 r., bo jako miejsce zamieszkania wskazał "ul. Ostrowskiego" zamiast "ul. M. Ostrowskiego", jak potem pouczyła go komisja. Innemu kandydatowi ruchu Ilji Jaszynowi zakwestionowano niegdyś z kolei wszystkie zebrane podpisy.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.