Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Berlin buduje koalicję przeciw podsłuchom

28 czerwca 2018

Niemcy

Rząd w Berlinie wyrasta na lidera światowych działań mających na celu ograniczenie masowych podsłuchów prowadzonych przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Niemcy chcą osiągnąć ten cel dwutorowo. Po pierwsze, kanclerz Angela Merkel zaproponowała, aby kraje Unii podpisały ze Stanami Zjednoczonymi umowę o niepodsłuchiwaniu się nawzajem. Po drugie, Niemcy przewodzą pracom w ONZ nad rezolucją w sprawie podsłuchu elektronicznego.

Pierwsza propozycja gwarantowałaby, że służby po obu stronach Atlantyku nie będą prowadziły wywiadu elektronicznego przeciwko sobie. Podobną umowę tuż po drugiej wojnie światowej USA podpisały z Wielką Brytanią, Kanadą, Australią i Nową Zelandią. Na jej mocy sygnatariusze (nazywani Pięciorgiem Oczu) wymieniają się danymi wywiadowczymi i nie podsłuchują się nawzajem. Niemieckie propozycje idą na tyle daleko, aby podobną umowę zawarły ze sobą wszystkie kraje unijne.

Jednocześnie niemieccy dyplomaci zbierają w ONZ koalicję krajów niezadowolonych z bezpardonowych działań NSA. Już zapisały się do niej Brazylia, Wenezuela i Kuba. Przedstawiciele krajów razem pracują nad tekstem rezolucji, która miałaby zostać przedłożona do przyjęcia Zgromadzeniu Ogólnemu ONZ. Kraje członkowskie uznałyby w niej m.in., że "te same prawa, które przysługują ludziom offline, muszą być chronione online, w szczególności prawo do prywatności, także w kontekście podsłuchiwania komunikacji elektronicznej". Rezolucja proponowałaby także wprowadzenie "niezależnych mechanizmów kontrolnych, które miałyby zapewnić przejrzystość i odpowiedzialność za prowadzony przez państwa podsłuch komunikacji". Projekt niestety nie zawiera szczegółów jak te mechanizmy miałyby wyglądać i czy działałyby pod egidą ONZ.

Projekt rezolucji powołuje się na Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, którego artykuł 17 mówi o prawie do prywatności. Pakt wszedł w życie w 1976 r., czyli jeszcze przed powstaniem internetu, więc koalicja niezadowolonych chciałaby, aby jego zapisy rozciągnąć także na komunikację elektroniczną. W tym celu rezolucja nakłada na wysokiego komisarza ONZ ds. praw człowieka obowiązek przygotowania raportu, który miałby się zająć kwestią masowych podsłuchów pod kątem praw człowieka, a także zaproponować w tej kwestii nowe standardy.

Te wszystkie działania oznaczają, że dla Ameryki zbliża się czas rozliczeń za działania NSA. Agencja podsłuchiwała ambasady (m.in. unijne przedstawicielstwo w Stanach), instytucje (także ONZ), a nawet samą Angelę Merkel i głowy 35 innych państw.

Jakub Kapiszewski

 jakub.kapiszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.