Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zeman wskazuje premiera. I wszystkich wykurza

30 czerwca 2018

Czy prezydent może występować w reklamie? Choć Czesi nadal walczą z powodziami, korupcją w najwyższych kręgach władz, zaś od dwóch tygodni próbują sobie poradzić bez premiera, to nie tracą zimnej krwi. Prezydent ze stoickim spokojem zaproponował wczoraj, aby na czele rządu stanął jego doradca ekonomiczny. Tym samym zagrał wszystkim na nosie (tak przynajmniej twierdzą komentatorzy życia politycznego), bo zrobił to wbrew partiom politycznym oraz parlamentowi. Kandydatem jest polityk lewicy, czyli tej samej partii, co sam prezydent. Sęk w tym, że jest to partia opozycyjna. Może więc dojść do sytuacji, w której pomimo wygranych wyborów przez konserwatystów władzę (przynajmniej częściowo) przejmie lewica. I to za sprawą jednego sprawnego ruchu wykonanego przez prezydenta.

Stosunek Czechów do takich politycznych rozgrywek jest niejednoznaczny, na pewno jednak w mediach te posunięcia nie zyskały pozytywnych komentarzy. Dziennikarze, za którymi Milosz Zeman (ze wzajemnością) nie przepada, uznali, że to wręcz zapędy dyktatorskie.

Ale osoba prezydenta nurtuje media także z innego powodu. Analizują, czy może on występować w reklamach. Nawet jeżeli nie robi tego z własnej woli. Chodzi o to, że całe polityczne zamieszanie sprytnie wykorzystała jedna z firm produkujących elektroniczne papierosy. Na jej stronie internetowej pojawiają się zdjęcia palącego Zemana z hasłami: "Przegna każdą władzę, nawet gdyby miał ją wykurzyć" czy też "Wydychamy każdy kryzys". Producenci wykorzystali to, iż nałóg Milosza Zemana jest wszechobecnie znany, a o jego uzależnieniu krążą już anegdoty. (Kiedy kilka miesięcy temu obejmował on urząd głowy państwa, jeden z pracowników złożył skargę, w której wyrażał obawy o los Rubensowskich gobelinów na Hradzie przesiąkających smrodem papierosowego dymu oraz zabytkowych waz, które zamieniają się z czasem w popielniczki). Dlatego też wymowny obrazek publikowany przez wyżej wspomnianą firmę: ludzi w maskach gazowych zbliżających się do prezydenta, jest zrozumiały dla każdego.

Co ciekawe, większość internautów, która wzięła udział w szybkiej sondzie przeprowadzonej przez internetowe wydanie dziennika "Lidove Noviny", uważa, że można wykorzystywać w takich celach wizerunek prezydenta. Ponad 300 osób na 400 uznało, że nie ma w tym nic złego, bo to osoba publiczna. Niezależnie, czy to wytłumaczenie logiczne, czy nie, wiadomo, że taka sytuacja nie zdarza się po raz pierwszy. Zaraz po wygranych wyborach prezydenckich uśmiechnięta twarz Zemana pojawiła się na reklamie tradycyjnego czeskiego likieru Becherovka z hasłami: "Milosz wygrał na procenty", "Wznieśmy toast z prezydentem, z Miloszem". I tym razem autorzy kampanii wykorzystali znaną wszystkim słabość Zemana do wysokoprocentowych alkoholi. W jednym ze starych filmów dokumentalnych, w którym pojawił się tylko na chwilę, chwalił się przed ówczesnym prezydentem Vaclavem Havlem: "Wie pan, ile w drodze do pana wypiliśmy becherovki? Autobus jechał na dwóch napędach: benzynie i becherovce" - śmiał się Zeman.

Tradycja występowania prezydentów w reklamach nie zaczęła się zresztą od Zemana. Jego poprzednik zachęcał, i to dobrowolnie, do kupowania nart, a Vaclav Havel, już po skończeniu prezydentury, zachwalał komis samochodowy.

@RY1@i02/2013/122/i02.2013.122.00000060b.802.jpg@RY2@

Klara Klinger dziennikarka działu życie gospodarcze kraj

Klara Klinger

dziennikarka działu życie gospodarcze kraj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.