Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskwa traci wojskowych sojuszników

1 lipca 2018

Rosja

Rosja ma coraz więcej problemów z zachowaniem kontroli nad przestrzenią postsowiecką. Z formalnego sojuszu wojskowego z Moskwą wycofał się właśnie Uzbekistan. Taszkent liczy na przywrócenie istniejącej tu przed 2005 r. bazy amerykańskiej.

Do sekretariatu Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) w Moskwie trafiła oficjalna nota uzbeckich władz, które ogłosiły wycofanie się z ODKB. Tym samym w formalnym sojuszu wojskowym pozostaje zaledwie sześć z 15 dawnych republik sowieckich. - Nie podobają nam się plany dotyczące wzmocnienia współpracy wojskowej państw ODKB - oświadczył w rozmowie z "Kommiersantem" przedstawiciel MSZ w Taszkencie. W rzeczywistości poszło o konflikty regionalne. Rosjan łączą bliskie relacje z Kazachstanem i Kirgistanem, na które Uzbekistan patrzy z wyraźną nieufnością. Poza tym zbliża się termin wycofania wojsk amerykańskich z Afganistanu. Taszkent szuka dodatkowej ochrony przed afgańskim chaosem. Powrót US Army do bazy wojskowej w Karszy mógłby się stać elementem stabilizującym sytuację w kraju.

Moskwa na decyzję ekssojusznika zareagowała z powściągliwością. Jednak nie tylko wobec najludniejszego w regionie postsowieckiej Azji Środkowej, 30-mln Uzbekistanu Rosja bywa bezradna. Nawet w istniejących z łaski Kremla quasi-państwach w rodzaju Naddniestrza i Osetii Płd. nie potrafi przeforsować własnych kandydatów w wyborach prezydenckich. W 2011 r. preferowany przez Rosję Anatolij Kaminski zdobył w drugiej turze naddniestrzańskich wyborów 19,7 proc. głosów. Jeszcze słabiej wypadł w Osetii Płd. inny faworyt Kremla, Dmitrij Medojty, który odpadł w pierwszej turze.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.