To początek końca
Gdy Wiktor Janukowycz odwoływał dowódcę wojsk lądowych, stało się jasne, że trauma po pomarańczowej rewolucji jest u niego silniejsza niż racjonalna kalkulacja. Kiedy wczoraj pojawiły się informacje o snajperach na dachach budynków niedaleko ulicy Hruszewśkoho, Ukraina zaczęła upodabniać się do Kirgistanu w przededniu drugiej tulipanowej rewolucji. Kurmanbek Bakijew początkowo nie miał przeciwko sobie jednego przeciwnika. Była zrewoltowana i kipiąca od emocji stolica Biszkek. Po kilku dniach zamieszek Bakijew uciekł do swojego bastionu - miasta Osz na południu kraju. Ostatecznie stracił władzę i salwował się ucieczką do Kazachstanu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.