Lekarze od tortur
Rozszerzone techniki przesłuchań to dzieło dwóch psychologów. Z chęcią wprowadzane w życie przez innych lekarzy na usługach CIA
Widziałem otwarte rany, których nikt nie opatrywał. Wielu więźniów miało połamane kości nóg lub rąk, bo często byli bici pałkami. Złamanych kości nikt nie leczył. W obozie X-Ray widziałem, jak pewnego mężczyznę prowadzono na przesłuchanie. Gdy wrócił, jego ręka zwisała bezwładnie, trzymając się jedynie na skórze i mięśniach. Była najwyraźniej złamana, ale wepchnięto go po prostu do klatki" - pisał w wspomnieniach "Guantanamo. Pięć lat z mojego życia" Murat Kurnaz, Niemiec tureckiego pochodzenia, który dekadę temu trafił do okrytej złą sławą amerykańskiej bazy na Kubie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.