Nowym frontem walki w cyberprzestrzeni jest stara, dobra dezinformacja
BEZPIECZEŃSTWO Zalew fałszywych informacji z pewnością przyczynił się do wyniku wyborów w USA i uzmysłowił, że Zachód jest bezbronny wobec tej de facto analogowej broni w cyfrowym wydaniu
Zmyślone wiadomości stały się zmorą ostatniej kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Dzięki sieciom społecznościowym fikcyjne newsy (jak np. poparcie Donalda Trumpa przez papieża Franciszka) docierały do setek tysięcy odbiorców. Już po wyborach amerykańskie agencje wywiadowcze przygotowały raport, którego konkluzja brzmi: Moskwa w trakcie kampanii wyborczej prowadziła bardzo intensywne działania w cyberprzestrzeni. I nie chodzi tylko o włamania podejrzanych o związki z rosyjskim wywiadem hakerów na konta pocztowe członków władz Partii Demokratycznej, ale przede wszystkim o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.