Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzut oka na Europę z sopockiego molo

1 lipca 2018

PATRONAT Europejskie Forum Nowych Idei jest wydarzeniem biznesowym, ale nie stroni od poruszania problematyki międzynarodowej. W tym roku rozmowy w Sopocie krążyć będą głównie wokół kondycji Europy i jej miejsca w świecie

Skupienie się na Starym Kontynencie jest uzasadnione. Europa ma za sobą burzliwy rok, a nadchodzące miesiące nie zwiastują uspokojenia. Nad kontynentem wciąż unosi się widmo terroryzmu, na jego obrzeżach dalej trwają konflikty zbrojne, kryzys migracyjny - choć chwilowo wydaje się być zażegnany - może powrócić, wzrost gospodarczy uporczywie nie chce ruszyć z miejsca, z pewnością czekają nas kolejne odsłony problemów z Grecją. Jakby tego było mało, niewiadomą w dalszym ciągu pozostaje siła wstrząsów, do jakich może dojść przy finalizowaniu brytyjskiego rozwodu z Unią Europejską.

Z tego chaosu może wyłonić się nowa, silniejsza Unia, czemu miał służyć przede wszystkim poprzedzony konsultacjami kanclerz Niemiec Angeli Merkel z europejskimi przywódcami niedawny szczyt w Bratysławie. Z przyjętej przez liderów 27 państw deklaracji biją skromność i pragmatyzm; nie tylko przyznają w niej, że Unia "nie jest doskonała", ale też wyznaczają program wspólnych działań na niedaleką przyszłość, który zapewnia Wspólnocie europejskiej kierunek.

Nowa jakość może pojawić się przede wszystkim w kwestii bezpieczeństwa, która zajęła centralną rolę w przyjętej na szczycie deklaracji. Berlin i Paryż zaproponowały utworzenie wspólnego dowództwa wojskowego, które zarządzałoby np. zagranicznymi misjami humanitarnymi. Włosi chcą iść dalej i proponują powołanie wspólnej armii. W ramach kolektywnych inicjatyw europejscy liderzy chcą również przyspieszyć i sprawdzić niebawem postępy we wdrażaniu innych, sztandarowych projektów: unii rynków kapitałowych, jednolitego rynku cyfrowego oraz unii energetycznej.

Nie zmienia to jednak faktu, że kontynent czekają w najbliższym czasie wyzwania. W najbliższą niedzielę Węgrzy wezmą udział w referendum migracyjnym. Odpowiadać będą na jedno pytanie: "Czy chcesz, aby Unia Europejska mogła nakazać osiedlenie osób spoza Węgier na terenie kraju nawet bez zgody parlamentu?". Chodzi przede wszystkim o ubiegłoroczne porozumienie migracyjne, na mocy którego państwa członkowskie zgodziły się przyjmować do siebie uchodźców. Nawet jeśli referendum nie wiąże rąk Brukseli, będzie stanowiło wyraźny dowód, że w sprawie uchodźców w Europie nie ma jedności poglądów.

8 listopada przed urnami wyborczymi staną Amerykanie, którzy wybiorą 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Z perspektywy Starego Kontynentu najważniejsze jest, czy nowym lokatorem Białego Domu zostanie Donald Trump. Komentarze wygłaszane przez republikańskiego kandydata w trakcie kampanii prawyborczej budzą bowiem obawy, że przesunie Amerykę na bardziej izolacjonistyczne tory. Temu głównie będzie poświęcona debata "Europa - USA po wyborach: starym szlakiem czy nowy początek?", która odbędzie na forum w czwartkowy poranek.

Równie ważna dla Europy będzie data 4 grudnia, kiedy do lokali wyborczych udadzą się Włosi. Na ten dzień premier Matteo Renzi wyznaczył datę plebiscytu nad zaproponowanymi przez siebie zmianami ustrojowymi, w tym nad ograniczeniem roli i zmniejszeniem liczebności senatu. Szef włoskiego rządu od powodzenia referendum uzależnił swoją polityczną przyszłość, a reformę uważa za najważniejszy dotychczasowy projekt swojego gabinetu. Plebiscyt będzie papierkiem lakmusowym pokazującym, czy w Europie jest jeszcze możliwe dokonanie głębokich zmian.

Wyzwaniem dla Europy nie przestaje być Grecja, której premier Aleksis Tsipras wciąż powtarza, że będzie dążył do redukcji greckiego zadłużenia. Oznacza to, że temat będzie powracał za każdym razem, gdy Grecy będą negocjować wypłatę kolejnej transzy środków pomocowych w ramach uchwalonego w ub.r. trzeciego pakietu ratunkowego. Zarówno wielu ekonomistów, jak i polityków europejskich (chociaż ci drudzy robią to niechętnie) zgadza się jednak, że obecny poziom zadłużenia przekraczający 180 proc. PKB jest nie do utrzymania, a na pewno nie do spłaty - nawet jeśli Ateny otrzymują pieniądze na bardzo atrakcyjnych warunkach. Należy więc spodziewać się powrotu do kwestii redukcji greckiego zadłużenia, co oczywiście pociągnie za sobą kolejne wstrząsy.

Prawdopodobnie większa przychylność dla Grecji pojawi się po serii wyborów, jakie czekają największe, europejskie kraje w przyszłym roku. Francuzi będą wybierać prezydenta, zaś Niemcy - nowy Bundestag (wybory parlamentarne odbędą się także w Czechach oraz Holandii). Jeśli do tego czasu sytuacja w Europie (i na jej obrzeżach) się nie uspokoi, może w ich wyniku dojść do przemeblowania scen politycznych w tych krajach, co będzie miało niemożliwe do oszacowania skutki dla współpracy na kontynencie oraz dla przyszłości Starego Kontynentu.

Temu też będą poświęcone inne, europejskie debaty, które odbędą się podczas EFNI. W czwartek odbędzie się dyskusja pod hasłem "Nowy globalny nieład - co czeka świat i Europę?". Okazja do porozmawiania o przyszłych losach Wspólnoty na Starym Kontynencie będzie również w piątek, kiedy w Sopocie odbędą się spotkania pod hasłami: "Życie po Brexicie. Jak uratować Unię?", "Jeśli nie Unia, to co? Wewnętrzne konsekwencje rozpadu" oraz "Jeśli nie Unia, to co? Relacje Europa - świat".

@RY1@i02/2016/188/i02.2016.188.00000110a.802.jpg@RY2@

AFP/East News

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans będzie gościem tegorocznego EFNI

Jakub Kapiszewski

jakub.kapiszewski@infor.pl

@RY1@i02/2016/188/i02.2016.188.00000110a.101(c).jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.