Demonstracja siły w Mińsku
BIAŁORUŚ Trwająca od kilkunastu miesięcy odwilż w relacjach Łukaszenki z Zachodem może przejść do historii
Białoruska milicja nie pozwoliła opozycji na spokojne przeprowadzenie manifestacji z okazji 99. rocznicy proklamowania niepodległości Białoruskiej Republiki Ludowej. Akcja z okazji Dnia Woli - bo tak nazywa się nieoficjalne święto obchodzone 25 marca - teoretycznie była legalna. Teoretycznie, bo władze stolicy zgodziły się na jej przeprowadzenie, ale w innym miejscu i w innym czasie, niż chcieli tego liderzy opozycji. Ci zignorowali decyzję ratusza. W efekcie AMAP zaczął wyłapywać na ulicach ludzi szykujących się do udziału w manifestacji. Milicjanci zajęli biuro organizacji obrony praw człowieka "Wiosna", która zamierzała obserwować działania organów porządkowych. Zatrzymano wielu dziennikarzy, w tym współpracowników należącego do TVP kanału Biełsat.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.