Francuski łącznik
W żadnym innym kraju Zachodu sowieccy agenci wpływu przez całe dekady nie działali z taką swobodą, jak we Francji. Jednak dopiero teraz spadkobiercy KGB mogą zagrać tam o przyszłość Europy
Rosyjskie służby specjalne zamierzają wspierać kandydatkę Frontu Narodowego Marine Le Pen w nadchodzących wyborach prezydenckich. Ta informacja tydzień temu obiegła Francję. Pierwszy podał ją tygodnik "Le Canard enchaîné", wskazując jako jej źródło wywiad wojskowy DGSE (Direction Générale de la Sécurité Extérieure). Wiadomość powtarzały kolejne media, wskazując przy tym na nagłe nasilenie się rosyjskiej akcji propagandowej wymierzonej w jednego człowieka - Emmanuela Macrona. Były minister gospodarki, przemysłu i cyfryzacji, który porzucił Partię Socjalistyczną, niespodziewanie wyrósł na faworyta wyborów prezydenckich. Wcześniej sondaże wskazywały, iż pierwszą ich turę wygra Marine Le Pen, ale w drugiej zdecydowanie przegra z kandydatem umiarkowanej prawicy François Fillonem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.