Unia przez pół roku pod czeskim nadzorem
„Europa jako zadanie” to motto rozpoczynającej się jutro prezydencji czeskiej w UE
Czescy dyplomaci w rozmowie z DGP nie ukrywają, że największy wpływ na przygotowania do pierwszej od 13 lat półrocznej prezydencji miało rozpoczęcie przez Rosję wojny w Ukrainie. – Nasze priorytety nie zmieniły się, ale zmieniły się ich proporcje. Choć rozpoczynamy prezydencję w okresie teoretycznie wakacji, to wydarzenia z ostatnich czterech miesięcy nie zapowiadają planów urlopowych. Będziemy reagować na bieżącą sytuację i wspierać działania UE w zarządzaniu tym konfliktem – mówi nam jeden z dyplomatów. Większość z pięciu praskich priorytetów jest skoncentrowana wokół wydarzeń w Ukrainie i dotyczy: zarządzania napływem uchodźców oraz odbudowy Ukrainy po wojnie, bezpieczeństwa energetycznego, wzmacniania europejskich zdolności obronnych oraz unijnej gospodarki i instytucji demokratycznych. Praga niezależnie od swoich pomysłów będzie musiała jednak zmierzyć się z niedokończonymi lub dopiero rozpoczętymi działaniami przez prezydencję francuską.
Paryska spuścizna
Kiedy Emmanuel Macron rozpoczynał w styczniu francuską prezydencję, mówiło się o „zmianie warty” w Europie – ustępującą z urzędu kanclerz Niemiec Angelę Merkel na fotelu unijnego lidera miał zastąpić właśnie Macron. W planach Francji było m.in. pogłębienie integracji UE, domknięcie reform w obszarze migracji i azylu, opodatkowanie międzynarodowych korporacji. W praktyce Pałac Elizejski nie zrealizował zbyt wielu z tych założeń. Do osiągnięć Paryża z pewnością można zaliczyć rozpoczęcie procesu akcesyjnego z Ukrainą i Mołdawią, nadanie perspektywy europejskiej Gruzji oraz przełamanie impasu ws. akcesu Macedonii Północnej i Albanii (o ile macedońskie władze pójdą na daleko idące ustępstwa względem Bułgarii, zaproponowane właśnie przez Francję). Od lipca to rząd Petra Fiali, który od początku był zdecydowanym zwolennikiem dalszego rozszerzania UE, będzie czuwał nad harmonogramem rozmów i dalszymi krokami UE wobec Kijowa, Kiszyniowa i Tbilisi. Prezydencja, jak twierdzą źródła DGP, będzie zdeterminowana do jak najszybszego przekazania obu krajom kandydującym (Ukrainie i Mołdawii) kompletnego acquis, czyli całego dorobku UE, który będzie musiał zostać wdrożony w prawie krajowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.