Gdzie trzech się bije, tam nie ma wyborów
22 grudnia 2021 r., na dwa dni przed planowanym terminem wyborów prezydenckich w Libii, administracja wyborcza ogłosiła, że nie jest gotowa do ich przeprowadzenia. Przyczyną był brak możliwości prowadzenia przez kandydatów przewidzianej prawem dwutygodniowej kampanii wyborczej. Organizacja Narodów Zjednoczonych i państwa zaangażowane w libijski proces pokojowy naciskają, by głosowanie odbyło się w możliwie jak najszybszym terminie. Jednak jeśli będzie ono wadliwe, w Libii znów rozpoczną się walki.
Udaremnienie wyborów jest konsekwencją rywalizacji trzech głównych kandydatów: kontrolującego wschód kraju gen. Chalify Haftara, urzędującego premiera Abd al-Hamida ad-Dubajby i Sajf al-Islama al-Kaddafiego, syna obalonego w 2011 r. dyktatora. Każdy z nich wykorzystywał wpływy w sądownictwie i administracji, by uniemożliwić start w wyborach pozostałym dwóm. Na przełomie listopada i grudnia w odpowiedzi na złożone skargi unieważniano ich kandydatury. Haftara ze względu na pełnienie służby wojskowej, Kaddafiego juniora z powodu bycia ściganym przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości za zbrodnie wojenne, a ad-Dubajby za złamanie złożonej w marcu obietnicy o niekandydowaniu na urząd prezydenta. Na początku grudnia sądy II instancji cofnęły wszystkie te decyzje. W konsekwencji ostateczna lista kandydatów została opublikowana dopiero 22 grudnia, co nie pozwalało na przeprowadzenie dwutygodniowej kampanii.
Kontrowersje budzi też przeforsowana przez parlament ordynacja. Przewodniczący obradującej na wschodzie kraju Izby Reprezentantów Akila Salih ogłosił jej uchwalenie bez uprzedniej debaty nad treścią, a nawet bez zaprezentowania parlamentarzystom ostatecznego kształtu przepisów. Krytycy twierdzą, że faworyzują one Haftara. Jest to jednak trudne do stwierdzenia, gdyż treść ordynacji nie została opublikowana. Prowadzenie kampanii było również utrudnione z powodu manifestacji lokalnych bojówek, do których doszło w tygodniu przedwyborczym. 21 grudnia blokowały one drogi dojazdowe do Trypolisu. Tego rodzaju incydenty uniemożliwiły kandydatom swobodne przemieszczanie się po kraju i organizację spotkań z wyborcami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.