Pekin z Moskwą pod rękę
Chińskie firmy nie wycofują się z Rosji, chociaż zachodni klienci mogą im za to wystawić słony rachunek. Kluczowe dla chińskiego biznesu jest jednak nastawienie na rodzimym rynku, a to jest zdecydowanie prokremlowskie. Boleśnie przekonała się o tym firma Didi, która próbowała wycofać się z Rosji, ale po fali krytyki zmieniła decyzję.
Choć sygnały Pekinu o poparciu dla Moskwy są jednoznaczne i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miało się to zmienić, to jednak – jak stwierdza w rozmowie z DGP ekspert OSW Jakub Jakóbowski – Chiny nie mają też zamiaru płacić za Putina rachunków dyplomatycznych. – Mogą za to mieć zakusy, aby ułożyć te relacje na nowo, w sposób gwarantujący im dominację – podkreśla Jakóbowski. ©℗ A10–11
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.