Warszawy pomysł na Trumpa
Rozpoczynające się w przyszłym roku przewodnictwo Polski w UE może być lewarem, który pozwoli ułożyć relacje z amerykańskim prezydentem
W kluczowym czasie dla relacji polsko-amerykańskich placówką w Waszyngtonie ma pokierować Bogdan Klich, który złożył już mandat senatora i ma być charge d’affaires. Na tego polityka nie zgadza się jednak prezydent Andrzej Duda, który z kolei odgrywa obecnie główną rolę w stosunkach z Donaldem Trumpem. Sam Klich nie ma dobrych notowań w aparacie urzędniczym MSZ. Co nie pomoże w organizacji placówki, która obecnie i tak działa na pół gwizdka.
– Brak tytułu ambasadora utrudni organizację spotkań na miejscu w czasie, gdy polska dyplomacja stoi przed wyzwaniem nawiązania kontaktów z republikańską administracją – mówi nasze źródło w resorcie. Sprawy współpracy dwustronnej, w tym wojskowe, są niezagrożone. Ale podtrzymywanie relacji z otoczeniem Trumpa jest uznawane za kluczowe. Choćby po to, by na bieżąco reagować na niekorzystne dla Polski narracje. Klich dwa lata temu nazywał Trumpa „niezrównoważonym”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.