Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Trump idzie po głosy Afroamerykanów

Aby wrócić do Białego Domu, Donaldowi Trumpowi potrzebna będzie wygrana w Michigan
Aby wrócić do Białego Domu, Donaldowi Trumpowi potrzebna będzie wygrana w Michiganfot. Jim Watson/AFP/East News
17 czerwca 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kandydat republikanów wiecował w Detroit, a to oznaka, że liczy na elektorat miejski oraz Afroamerykanów

Gdy w 2020 r. Donald Trump ubiegał się o reelekcję, na samym finiszu kampanii zdecydował się wiecować w Georgii. Był to wybór defensywny. Świadczył, że jego otoczenie uznało, że może tam przegrać, a to reprezentantowi Partii Republikańskiej nie przydarzyło się w wyborach prezydenckich od 1992 r. Zamiast więc spędzać czas w Michigan, Arizonie czy Wisconsin, stanach uznawanych za wahające się i takie, w które trzeba inwestować czas i zasoby, w ostatnich tygodniach przed wyborami Trump jeździł często do Georgii. Finalnie „brzoskwiniowy stan” o mniej niż 12 tys. głosów przegrał, a stało się tak w znacznej mierze przez mobilizację wyborców afroamerykańskich z aglomeracji Atlanty, w przytłaczającej większości sympatyzujących z demokratami i Joem Bidenem.

Strategia ofensywna

Minęły niecałe cztery lata, do wyborów pozostaje niecałe pięć miesięcy, a Trump oraz jego sztab na ten moment czują się pewnie i wybierają strategię ofensywną. Dowód: prezydencki kandydat republikanów odbył w weekend dwa wiece w Detroit. To miasto, w którym w 2016 r. przegrał z Hillary Clinton różnicą 92 pkt proc., uzyskał tu zaledwie 3 proc. głosów. Cztery lata później symbolicznie poprawił swój wynik, różnica w starciu z Bidenem wyniosła 89 pkt proc. (Trump otrzymał 5 proc. głosów).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.