Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Brzydkie słowo na K

Blokada na drodze niedaleko Numei w czasie wizyty prezydenta Macrona na Nowej Kaledonii. 22 maja 2024 r.
Blokada na drodze niedaleko Numei w czasie wizyty prezydenta Macrona na Nowej Kaledonii. 22 maja 2024 r.fot. Bruno Favre/EPA/PAP
7 czerwca 2024
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Opanowanie stolicy Nowej Kaledonii przez siły porządkowe to nikły sukces. Problemem nie są ostatnie zamieszki, tylko stosunek Paryża do kolonializmu

W reportażu telewizyjnym z lat 80. XX w. biały nauczyciel przepytuje dzieci w szkole pod chmurką: – Kto zamieszkiwał Galię, zanim pojawili się Francuzi? Ga…? – Galowie – dopowiadają dzieciaki. Siedzą w kucki, rozchełstane koszulki. I mają ciemną skórę. Nauczyciel przechodzi do kolejnego obowiązkowego elementu wychowania patriotycznego: – A kim byli Galowie? Naszymi przo…, przo…? – Przodkami – kończą chórem uczniowie. – A jak żyli Galowie? – Jak dzikusy. – To zupełnie jak wy – kończy z uśmiechem biały pan. W następnym ujęciu uczniowie śpiewają Marsyliankę.

Dzieci to Kanakowie, rdzenni mieszkańcy (ich przodkowie przybyli ok. 3 tys.lat temu) Nowej Kaledonii – złożonego z głównej wyspy pod tą samą nazwą i kilku mniejszych wysepek archipelagu znajdującego się w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Do Galii i dzisiejszego Paryża jest prawie 18 tys. km.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.