Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Ostatnie podpisy pod paktem migracyjnym

Migranci przybyli na włoską Lampedusę, wrzesień 2023 r.
Migranci przybyli na włoską Lampedusę, wrzesień 2023 r.fot. Ciro Fusco/ANSA/EPA/PAP
15 maja 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Dyskusje o uregulowaniu zasad migracji trwały od kryzysu w 2015 r. Komisja spieszyła się, by zdążyć przed czerwcowymi eurowyborami

Ministrowie państw członkowskich Unii Europejskiej, mimo sprzeciwu Polski i Węgier oraz częściowo Słowacji, przyjęli wczoraj pakt o migracji i azylu, który będzie regulował politykę migracyjną Wspólnoty, w tym zarządzanie nielegalnym napływem ludzi. W toku kampanii przed wyborami do Parlamentu Europejskiego migracja miała się stać orężem prawicy, jednak na razie nie stała się tematem gorących dyskusji.

Inaczej jest w Polsce, gdzie Prawo i Sprawiedliwość, za którego rządów pakt negocjowano, i Koalicja Obywatelska, której rząd ostatecznie odmówił złożenia podpisu pod dokumentem, przerzucają się odpowiedzialnością za jego treść i przyjęcie. Premier Donald Tusk twierdzi przy tym, że nowe przepisy migracyjne nie obejmą Polski. – Polska nie przyjmie z tego tytułu żadnych imigrantów. Polska przyjęła setki tysięcy migrantów w związku z wojną rosyjsko-ukraińską – przekonywał szef rządu na wczorajszej konferencji prasowej. Reformę przyjęto niejednomyślnie, na co pozwalały przepisy. Problemem jest jednak fakt, że niezależnie od tego, co znalazło się w pakcie, a czego w nim zabrakło, o jego skuteczności dowiemy się dopiero, kiedy zacznie obowiązywać. Państwa członkowskie mają tymczasem dwa lata na jego wdrożenie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.