Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Nie mylcie umiłowania pokoju z pacyfizmem

Białoruskie wojsko na poligonie w Osipowiczach
Białoruskie wojsko na poligonie w Osipowiczachfot. Brendan Hoffman/Getty Images
25 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Reżim Łukaszenki w nowej doktrynie wojennej wskazał swoich wrogów. Są nimi kolejno Stany Zjednoczone, Sojusz Północnoatlantycki, Polska i państwa bałtyckie

Białoruskie władze przygotowały nowe wersje doktryny wojennej i koncepcji bezpieczeństwa narodowego. Pretekstem do przyjęcia dokumentów, na które 12 lutego zgodził się już Alaksandr Łukaszenka, było VII Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe (UNS). Złożone z 1159 delegatów UNS zebrało się wczoraj w Mińsku na dwudniowe obrady. Pracom nad doktryną towarzyszyła propaganda strasząca Białorusinów atakiem z Zachodu, w której ramach Łukaszenka powtarzał łacińską paremię „si vis pacem, para bellum” (chcesz pokoju, gotuj się na wojnę). Posiedzeniu UNS towarzyszą ćwiczenia wojskowe, które potrwają do czwartku.

– Nie mylcie umiłowania pokoju Białorusinów z pacyfizmem. W miarę wzrostu zagrożeń będziemy podejmować symetryczne kroki i rozbudowywać potencjał wojskowy – zapowiadał wczoraj Łukaszenka. – Szykujemy się do wojny, bo wszystko może się zdarzyć. Dlatego należy uczyć się, uczyć się i jeszcze raz się uczyć. Zwłaszcza sztuki wojennej – mówił w październiku 2022 r., nawiązując do słów Lenina. Nowa doktryna wojenna do zamknięcia tego wydania DGP nie została opublikowana, ale „SB. Biełaruś siegodnia”, oficjalny organ Łukaszenki, opublikowała w poniedziałek jej gruntowne omówienie. To czwarta w ogóle, a trzecia od momentu objęcia władzy przez Łukaszenkę redakcja doktryny. Poprzednio zmieniano ją w latach 1992, 2002 i 2016. Zmiany sprzed ośmiu lat były skutkiem rozpętanej przez Rosję wojny o Zagłębie Donieckie. W obawie przed powtórką znanego z Donbasu scenariusza Łukaszenka podkreślał zagrożenia hybrydowe i promował oficerów wywodzących się z sił specjalnych. Otwarcie nikt nie przyznawał, że Mińsk liczył się z wariantem, w którym to Rosja stwarza zagrożenia dla przetrwania reżimu, ale duch poprawek na to wskazywał.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.