Rumunia przed maratonem wyborczym
Prozachodniej linii nic nie zagraża, ale na eurosceptycznej prawicy trwa rywalizacja o głosy między siłą otwarcie prorosyjską a biorącą na sztandary suwerenność w kontrze do UE i Rosji
W Rumunii rozkręca się kampania przed pierwszymi wyborami w elekcyjnym maratonie, który potrwa do końca roku. Obywatele wybiorą kolejno europosłów i samorządowców (w czerwcu), prezydenta (we wrześniu) i parlamentarzystów (w grudniu). I choć prozachodniej linii politycznej nic realnie nie zagraża, niekorzystny układ sił w kolejnym rozdaniu parlamentarnym może grozić chaosem. Wybory będą uważnie śledzone w Kijowie. Rumunia jest jedynym sąsiadującym z Ukrainą krajem Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej, z którym Kijów się dotychczas nie skonfliktował.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.