Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Armenia zerka na Zachód

Premier Armenii Nikol Paszinian wita szefa NATO Jensa Stoltenberga
Premier Armenii Nikol Paszinian wita szefa NATO Jensa Stoltenbergafot. Armenian Prime Minister’s Office/Handout/EPA/PAP
21 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ormianie coraz głośniej mówią o współpracy z UE i NATO, co spotyka się z kontrą Moskwy

Ormianie, rozczarowani biernością Moskwy w czasie wojen z Azerbejdżanem, zwracają się w stronę Zachodu. W Erywaniu gościł właśnie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, a premier Nikol Paszinian zapowiada, że rząd rozpocznie drogę do Unii Europejskiej i do jesieni złoży wniosek o status kandydata. Ormianie liczą też na zniesienie wiz. – Szukamy zbliżenia z Zachodem ze względu na pogarszające się relacje z Rosją – przyznał szef MSZ Ararat Mirzojan na niedawnej konferencji w tureckiej Antalyi.

Wczoraj parlament ratyfikował porozumienie o statusie unijnej misji na granicy z Azerbejdżanem. Obserwatorzy przybyli do Armenii w lutym; docelowo ma ich być 209. To pierwszy raz, kiedy Bruksela angażuje się w sferę związaną z bezpieczeństwem Armenii. Baku i Moskwa przyjęły ten fakt z niepokojem. Azerbejdżan wezwał do MSZ przedstawiciela UE Petera Michalkę, a Rosjanie ustami rzeczniczki resortu dyplomacji Marii Zacharowej sugerowali, że Bruksela pod płaszczykiem obserwacji przyśle szpiegów. Sytuacja pozostaje napięta, na granicy dochodzi do regularnych prowokacji. Obie strony zaczęły właśnie delimitację i demarkację granicy, czyli wyznaczanie jej na mapie i w terenie. Stolice żądają przekazania sobie zajętych w latach 90. wsi (Baku rości sobie prawa do ośmiu miejscowości kontrolowanych przez drugą stronę, a Erywań – do 31). 9 marca Azerbejdżan zażądał natychmiastowego zwrotu czterech z ośmiu wsi.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.