Do Waszyngtonu po 3 proc. na zbrojenia
Prezydent Andrzej Duda zaproponuje w Waszyngtonie, by państwa Sojuszu wspólnie zdecydowały o wydawaniu 3 proc. PKB na obronność
Właściwie nie zdarza się tak, by do Białego Domu przyjeżdżali razem prezydent i premier. Powodem jest 25-lecie dołączenia Polski do NATO oraz niepokojące sygnały w kwestii polityki Rosji wobec wschodniej flanki Sojuszu. Joe Biden chce wysłać sygnał, także do Władimira Putina, że choć na polskiej scenie politycznej mamy do czynienia z poważnymi podziałami, to wizja bliskiej współpracy z Waszyngtonem łączy właściwie wszystkich graczy. A Polska w obecnych okolicznościach jest dla USA sojusznikiem kluczowym, co ostatnio podkreślał rzecznik Narodowej Rady Bezpieczeństwa John Kirby.
Spotkanie będzie doskonałą okazją do konsultacji przed zaplanowanym na lipiec rocznicowym szczytem NATO w Waszyngtonie (75-lecie). – Chcę zaproponować, by państwa NATO wspólnie zdecydowały, że wymaganiem Sojuszu będzie wydatkowanie nie tyle 2 proc., co 3 proc. PKB na obronność. Że to będzie granica, poniżej której absolutnie nie będzie zalecane schodzić – zapowiadał przed wylotem z Warszawy Duda.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.