PiS i Timmermans. Starzy wrogowie na nowej wojnie
M ateusz Morawiecki zasiądzie dziś z przywódcami pozostałych 27 krajów członkowskich do rozmów o neutralności klimatycznej. Obok Polski na osiągnięcie zeroemisyjności w 2050 r. do tej pory nie zgodzili się Czesi i Węgrzy. Od wciągnięcia tych trzech stolic na pokład zależy, czy Unia Europejska będzie mogła na madryckim szczycie zaprezentować się jako światowa forpoczta walki o zatrzymanie zmian klimatycznych.
Polski rząd w ostatnim tygodniu budował przekaz pod pozytywny wynik szczytu. Warszawę satysfakcjonowało zaproponowane przez przewodniczącą KE Ursulę von der Leyen 100 mld euro na transformację energetyczną (chodzi zarówno o bezpośrednie transfery, jak i pożyczki na zielone rozwiązania). Dlatego we wtorek oświadczenie ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego, który powiedział, że na razie nie ma gruntu pod porozumienie, zostało odebrane jako spore zaskoczenie. Ale tak naprawdę jeszcze w zeszłym tygodniu minister zapowiadał, że sprawa się nadal waży i decyzja ostatecznie zostanie podjęta dopiero na szczycie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.