Boris Johnson mówi „sprawdzam”
Od wyniku dzisiejszych wyborów parlamentarnych w Wielkiej Brytanii zależą dalsze losy rozwodu z Unią Europejską
Jeśli rządzący konserwatyści z premierem Borisem Johnsonem na czele uzyskają komfortową większość w Izbie Gmin, brexit będzie można uznać za sprawę załatwioną. Jeśli jednak przewaga torysów będzie nieduża lub nie będą w stanie samodzielnie rządzić, politykę nad Tamizą czekają kolejne miesiące rozwodowego chaosu.
Jeśli wierzyć sondażom, bardziej prawdopodobny jest ten drugi wariant. O ile przez większość pięciotygodniowej kampanii badania sprzyjały Johnsonowi, o tyle w ciągu ostatnich kilku dni trend zaczął się odwracać. Najnowszy sondaż YouGov daje konserwatystom 43 proc. poparcia i 339 miejsc w Izbie Gmin. I chociaż oznacza to większość, to jednak nie aż tak komfortową, jak liczył na to Johnson, decydując się na rozpisanie wcześniejszych wyborów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.