Francuskie wino nie ucierpi przez podatek cyfrowy
Przy okazji weekendowego spotkania G7 Francja zawarła kompromis z USA w sprawie podatku cyfrowego. Porozumienie między francuskim ministrem finansów Bruno Le Maire’em a amerykańskim sekretarzem skarbu Stevenem Mnuchinem i doradcą gospodarczym prezydenta Donalda Trumpa Larrym Kudlowem przewiduje, że Francja wyrówna opodatkowanym firmom różnicę między swoją daniną a tym, co zapłaciłyby one według rozwiązań przygotowywanych przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
Nowy podatek ma sprawić, by giganci technologiczni dzielili się zyskami z krajami, w których je osiągają. Francja uchwaliła go w lipcu na poziomie 3 proc. przychodów, z mocą obowiązującą od początku br. Obejmie największych graczy z branży, takich jak: Google, Apple, Facebook, Amazon, stąd skrócona nazwa podatek GAFA, ale też kilkadziesiąt mniejszych firm świadczących usługi cyfrowe. Dotychczas księgowały one swoje europejskie zyski w państwach o niskich podatkach, jak Irlandia i Luksemburg. Obowiązujący dla podatku GAFA próg to 25 mln euro rocznych przychodów we Francji i 750 mln euro na świecie. Minister Le Maire mówił dziennikowi „Le Parisien”, że danina może wzbogacić francuski budżet nawet o 500 mln euro rocznie.
Ponieważ danina dotyka spółki amerykańskie, Donald Trump w odwecie zapowiedział podniesienie ceł na francuskie wina nawet o 100 proc. Kompromis najprawdopodobniej niweluje tę groźbę, choć – jak podkreśla Reuters – prezydent USA odmówił stwierdzenia tego wprost.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.