Dziennik Gazeta Prawana logo

Drodzy sąsiedzi, nie oczekujcie zbyt wiele

13 maja 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Bruksela świętuje dekadę Partnerstwa Wschodniego. Powodów do radości jest jednak coraz mniej

Spośród sześciu krajów Partnerstwa Wschodniego na inicjatywie zaproponowanej przez Polskę i Szwecję w 2009 r. najbardziej skorzystały Gruzja, Mołdawia i Ukraina. Podpisane przez nie układy o stowarzyszeniu i wolnym handlu (DCFTA/AA) z UE stały się motorem reform instytucjonalnych i gospodarczych, wspieranych przez Wspólnotę zastrzykami finansowymi. Stowarzyszenie oznacza dostęp do unijnego wspólnego rynku, co miało pomóc przestawić postsowieckie gospodarki krajów stowarzyszonych na nowe tory. Do tego dochodzi ruch bezwizowy, pozwalający obywatelom tych trzech państw na swobodne podróżowanie do krajów członkowskich.

W ostatnich latach Partnerstwo Wschodnie zaczęło jednak mocno hamować. Powodów jest co najmniej kilka. Unia po kryzysie migracyjnym skoncentrowała się na współpracy ze swoimi południowymi sąsiadami, odstawiając na bok rozmowy z partnerami wschodnimi. Ponadto w niektórych krajach członkowskich bardzo niepopularne są pomysły rozszerzania Wspólnoty na Wschód. I nie ma tu nawet mowy o kolejnych akcesjach. Już samo podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą okazało się na tyle kontrowersyjne dla Holendrów, że odrzucili ją w niewiążącym referendum (ostatecznie UE i tak ją zawarła).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.