Wybory rangi regionalnej
M o łdawskie instytucje zostały przejęte przez grupę pod wodzą Vlada Plahotniuca, lidera Demokratycznej Partii Mołdawii, który nie pełni żadnej oficjalnej funkcji w państwie. Użytecznym narzędziem tej grupy jest też prezydent Igor Dodon razem ze swoją Socjalistyczną Partią Republiki Mołdawii. Mimo krytyki ze strony instytucji unijnych władze przeforsowały mieszany system wyborczy, który ma ułatwić anihilację opozycji i legalizację uzurpacji władzy po wyborach parlamentarnych 24 m arca.
Bezprecedensowe unieważnienie w czerwcu 2018 r. wyników wyborów mera Kiszyniowa, które wygrał przedstawiciel opozycji Andrei Năstase, pokazuje, że reżim jest zdolny do wszystkiego, byle tylko utrzymać się u władzy. Nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że proces zastraszania opozycji i społeczeństwa w Mołdawii może jeszcze przyspieszyć. Niezależnie od gry prowadzonej przez Plahotniuca i Dodona na użytek aktorów zewnętrznych, rozwój sytuacji prowadzi do odchodzenia od standardów demokratycznych w stronę systemu zgodnego z interesami Rosji w regionie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.