Wenezuela wpłynie na reelekcję Trumpa
K r yzys polityczny w Wenezueli odbija się też na amerykańskiej debacie wewnętrznej. Lewica, chociaż ostrożnie, krytykuje prezydenta Donalda Trumpa za wyjście przed szereg z uznaniem Juana Guaidó za prezydenta tego pogrążającego się w zapaści kraju.
Nieformalny lider progresywnego skrzydła Partii Demokratycznej, senator Bernie Sanders, chociaż potępił Nicolása Madurę za nadużywanie władzy i przemoc, stwierdził, że rząd USA nie powinien wspierać przewrotów w Ameryce Łacińskiej, tak jak to zrobił kiedyś w Brazylii, Chile, na Dominikanie i w Gwatemali. „Nie możemy znowu wkroczyć na tę ścieżkę” – napisał na Twitterze. Z kolei młoda kongresmenka z Hawajów Tulsi Gabbard, która właśnie ogłosiła zamiar startu w wyborach prezydenckich, stwierdziła że „Stany powinny się trzymać od Wenezueli z daleka”. Ale jej akurat mało kto słucha po kompromitacji, jaką były odwiedziny u syryjskiego przywódcy Baszara al-Asada.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.