Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Historyczny gest Berlina

W uchwale Bundestagu czytamy, że historia naszych relacji „nazbyt często naznaczona była wrogością, uciskiem i wojną”
W uchwale Bundestagu czytamy, że historia naszych relacji „nazbyt często naznaczona była wrogością, uciskiem i wojną”
1 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Bundestag zdecydowaną większością głosów opowiedział się za budową miejsca pamięci ku czci polskich ofiar II wojny światowej i okupacji

„Za” głosowały frakcje rządzących chadeków i socjaldemokratów, opozycyjni Zieloni, Die Linke (Lewica) i liberalna FDP. Od głosu wstrzymała się prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD). ‒ Podjęcie tej decyzji to sukces i naprawdę dobra wiadomość dla relacji polsko-niemieckich.

Inicjatywa budowy pomnika wywołała w Niemczech spore dyskusje na temat braku wiedzy o okupacji niemieckiej w Polsce, problemu „nacjonalizacji” pamięci czy braku upamiętnień innych narodów ‒ mówi w rozmowie z DGP Hanna Radziejowska, szefowa oddziału Instytutu Pileckiego w Berlinie. Przypomina, że przez moment groził nam kompromis, którego efektem mogło być wspólne upamiętnienie ofiar wojny na Wschodzie. ‒ Jeszcze latem wydawało się, że pomnik Polaków politycznie nie ma żadnych szans na przegłosowanie. Wydaje się, że zarówno głosy krytyczne ze strony polskiej, jak i zaangażowanie inicjatorów pomnika ‒ takich jak były szef Federalnego Urzędu Budownictwa i Planowania Przestrzennego Floriana Mausbacha czy polityków jak Manuel Sarazzin (Zieloni) ‒ przyniosło ostatecznie taki wynik ‒ ocenia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.