Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprzymierzona z sędziami

Proeuropejska prezydent Mołdawii Maia Sandu
Proeuropejska prezydent Mołdawii Maia SanduPAP
21 grudnia 2020

Mołdawianie odliczają godziny do zaprzysiężenia prozachodniej Mai Sandu na głowę państwa. Inauguracja odbędzie się 24 grudnia

15 listopada Maia Sandu, liderka Partii Działania i Solidarności (PAS), pokonała w II turze popieranego przez Partię Socjalistów Republiki Mołdawii (PSRM) Igora Dodona stosunkiem 58 : 42. Sondaże zapowiadały wyrównany wyścig, więc Dodon zawczasu organizował protesty, które miałyby podważyć wynik w razie porażki i uprawdopodobnić decyzję o ich powtórce. Skala klęski sprawiła, że prorosyjscy socjaliści zmienili taktykę. Parlament, w którym PSRM zajmuje 35 na 101 miejsc, zaczął podrzucać Sandu kukułcze jaja, przyjmując ustawy, które mają utrudnić jej życie.

Socjaliści zawarli taktyczny sojusz z posłami Partii Ilana Șora, oligarchy zamieszanego w kradzież stulecia, w ramach której wyprowadzono z banków równowartość 1 mld dol. Mołdawią z tylnego siedzenia rządził wówczas Vlad Plahotniuc, inny oligarcha, odsunięty od wpływów w 2019 r. w wyniku taktycznego porozumienia Dodona z Sandu, wspartego przez Rosję i Zachód. Jedną z pierwszych decyzji parlamentu po ogłoszeniu wyników listopadowych wyborów było pozbawienie głowy państwa pełnomocnictw w zakresie kontroli nad służbami specjalnymi. Sandu wezwała zwolenników do wyjścia na ulice, a jej posłowie złożyli wniosek o wotum nieufności dla rządu. Jutro ma się odbyć głosowanie w tej sprawie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.