Biden akceptuje nowy ład na Bliskim Wschodzie
Rządy Trumpa to czas nowego układania relacji między Izraelem a innymi państwami regionu
Donald Trump w trakcie swojej kadencji prowadził jedną z najbardziej proizraelskich polityk USA w historii. Jej beneficjentem był lider prawicowego Likudu Binjamin Netanjahu. Ameryka uznała jurysdykcję Izraela nad wzgórzami Golan, a Jerozolimę za stolicę państwa. Decyzje te, chociaż wywołały liczne kontrowersje wśród społeczności międzynarodowej, nie miały jednak realnego przełożenia na zmianę sytuacji w regionie. Dopiero, nazywane Porozumieniem Abrahama, znormalizowanie relacji między państwem żydowskim a Bahrajnem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz Sudanem zdefiniowało układ sił w regionie.
Do porozumienia prawdopodobnie już niedługo dołączą kolejni gracze. To nie pierwszy raz, kiedy państwa arabskie nawiązują relacje z Izraelem. Wcześniej, na taki krok zdecydowały się Egipt i Jordania. Tym razem nie chodzi jednak tylko o utrzymanie kruchego „zimnego pokoju”, a projekt Białego Domu popiera nawet Joe Biden, nakłaniający arabskich przywódców do ocieplenia relacji z Izraelem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.