Trump ma swoje Camp David
Podpisane wczoraj w Waszyngtonie porozumienie między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz Bahrajnem pod auspicjami USA na lata zamyka pom ysł budowy państwa palestyńskiego według zasady two-state solution. Stany Zjednoczone kuszą również Arabię Saudyjską normalizacją stosunków z Jerozolimą. Sunniccy gracze z Zatoki Perskiej nie mów ią „nie”, bo obawiają się wzrostu znaczenia ekspansywnego szyic kiego Ira nu. Największe korzyści ma jednak sam Donald Trump, który rozegra porozumienie przed listopadowymi wyborami w USA. I Izrael, który – po uznaniu przez USA za stolicę Jerozolimy i zwierzchności nad Wzgórzami Golan – radykalnie zwiększa swoje bezpieczeństwo. ZEA i Bahrajn to odpowiednio trzeci i czwarty kraj arabski, który nawiązał relacje z Państwem Żydowskim po Egipicie (historyczne porozumienie w Camp David w 1979 r.) i Jordanii w 1994 r. © ℗ A14–15
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.