Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Kozioł ofiarny po libańsku nie wystarczy

11 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W Bejrucie szykowany jest nowy rząd, ale to zmiana kosmetyczna. Naprawa państwa wymaga głębszych reform i większych poświęceń

W następstwie potężnej eksplozji w libańskiej stolicy ze stanowiska premiera zrezygnował Hassan Diab. Eksperci są jednak zgodni, że dymisja rządu to kosmetyczna korekta, bo wymiana gabinetu nie rozwiąże żadnego z problemów od dłuższego czasu trawiących Liban. Dymisja rządu nie satysfakcjonuje też protestujących Libańczyków. Kiedy Hassan Diab w poniedziałek wieczorem ogłaszał swoją dymisję zapowiadaną wcześniej przez media, ludzie nie przerwali demonstracji, a wczoraj wrócili na ulice. Symbolem protestów jest trzymany przez manifestujących kij w kształcie odwróconej litery „L”, na którego końcu wisi pętla. To szubienica, na której ma zawisnąć cała libańska klasa polityczna.

Siły polityczne muszą znaleźć bardziej przekonującą odpowiedź na gniew Libańczyków. W innym razie – jak przewiduje amerykański think tank Atlantic Council – Liban czeka rewolucja. Ale Libańczykom protestującym od października zeszłego roku (z przerwą na czas pandemii) nie udało się do tej pory jasno wyartykułować swoich oczekiwań. Czymś, co można określić jako reprezentację demonstrantów, jest Rewolucyjny Komitet Koordynujący zawiązany w październiku zeszłego roku. Skupia on łącznie 60 różnych grup, wśród nich są stowarzyszenia emerytowanych wojskowych i związki zawodowe nauczycieli. Zabierający głos w imieniu komitetu podkreślają jednak, że nie reprezentują oni wszystkich demonstrujących ani nawet wszystkich tych, którzy do niego należą. Gniew Libańczyków na indolencję państwa i korupcję trudno pogodzić z mozaiką wyznaniową. Protestujący chcą zmian systemowych na szczytach władzy, ale te musiałyby się wiązać z rozbiciem klucza religijnego, zgodnie z którym obsadzane są najwyższe stanowiska państwowe i który każdej grupie religijnej zapewnia polityczną reprezentację.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.