Kozioł ofiarny po libańsku nie wystarczy
W Bejrucie szykowany jest nowy rząd, ale to zmiana kosmetyczna. Naprawa państwa wymaga głębszych reform i większych poświęceń
W następstwie potężnej eksplozji w libańskiej stolicy ze stanowiska premiera zrezygnował Hassan Diab. Eksperci są jednak zgodni, że dymisja rządu to kosmetyczna korekta, bo wymiana gabinetu nie rozwiąże żadnego z problemów od dłuższego czasu trawiących Liban. Dymisja rządu nie satysfakcjonuje też protestujących Libańczyków. Kiedy Hassan Diab w poniedziałek wieczorem ogłaszał swoją dymisję zapowiadaną wcześniej przez media, ludzie nie przerwali demonstracji, a wczoraj wrócili na ulice. Symbolem protestów jest trzymany przez manifestujących kij w kształcie odwróconej litery „L”, na którego końcu wisi pętla. To szubienica, na której ma zawisnąć cała libańska klasa polityczna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.