Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Siły bezpieczeństwa Iraku dokonują zbrodni na protestujących

22 stycznia 2020
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Na ulicach płonące opony i demonstracje antyrządowe. Policja używa gazu, broni, torturuje i rozstrzeliwuje ludzi

Zabicie przez USA irańskiego generała Ghasema Solejmaniego i dowódcy szyickich Sił Mobilizacji Ludowej Abu Mahdiego al-Muhandisa na pewien czas wygasiło rebelię, która wybuchła w Iraku jesienią ubiegłego roku. Niezadowolony lud znów jednak wyszedł na ulicę, aby zaprotestować przeciwko beznadziei, w której pogrążone jest państwo.

Na ulicach Bagdadu ustawiano barykady z płonących opon. Podobnie było na południe od stolicy – w Nasirijji czy Karbali. Oddziały rządowe ponownie użyły siły. Na nagraniach, którymi dysponujemy, widać rannych od ostrej amunicji i osoby, które ucierpiały od granatów z gazem łzawiącym. Ten rodzaj amunicji stał się symbolem obecnej rewolty. Metalowymi pojemnikami wielkości dłoni formacje rządowe celują intencjonalnie w protestujących. Nie chodzi tylko o rozpylenie substancji chemicznej. Istnieje bogata dokumentacja obrażeń ofiar, które zginęły od uderzenia takim rodzajem amunicji np. w głowę. Poza granice Iraku docierają również nagrania, na których widać, jak siły bezpieczeństwa torturują pojmanych protestujących. Widać również, jak funkcjonariusze dokonują brutalnych egzekucji na aresztowanych. Policja określa blokowanie dróg i protesty mianem „zbiegowisk z użyciem przemocy”. Opozycja wobec władzy rzeczywiście formuje coś na wzór nabojek – uzbrojonych w kamienie i koktajle Mołotowa grup, zakładających w miastach punkty kontrolne. Przy próbie ich likwidacji – np. przez policję – demonstranci rzucają koktajlami Mołotowa albo kamieniami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.