Mubarak z synami w klatkach. Były prezydent Egiptu nie przyznaje się do winy
Obalony w lutym prezydent Egiptu Hosni Mubarak stanął wczoraj przed sądem. Schorowany polityk jest oskarżony o zlecenie strzelania do demonstrantów podczas zimowej rewolucji. Grozi mu kara śmierci. Wraz z nim w klatkach przed kairskim sądem zasiedli jego synowie - Alauddin i Dżamaluddin. Mubarak senior zeznawał ze szpitalnego łóżka. Ostatecznie proces został odroczony do 15 sierpnia. Sami Egipcjanie okazują coraz większe rozczarowanie wobec przywódców rewolucji. Po obaleniu prezydenta władzę przejęła armia, a obowiązki szefa państwa pełni jeden z najważniejszych współpracowników Mubaraka w czasie jego rządów marsz. Muhammad Tantawi. W poniedziałek i wtorek wojsko siłą usunęło tysiące manifestantów z placu Tahrir - tego samego, na którym protestowano zimą. - Precz z władzą wojskowych, mają tak samo brudne ręce jak Mubarak - krzyczeli demonstranci.
@RY1@i02/2011/150/i02.2011.150.000.007b.001.jpg@RY2@
Fot. PAP/EPA
mwp, al-ahram
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu