Krwawe referendum w Syrii
Wczorajsze referendum w sprawie zmiany konstytucji Syrii miało być próbą opanowania sytuacji w kraju przez reżim Baszara al-Asada. Zbrojna opozycja wezwała jednak do bojkotu plebiscytu.
Wśród propozycji opracowanych przez złożoną z nominatów prezydenta al-Asada komisję znalazły się m.in. ograniczenie liczby kadencji przyszłych szefów państwa do dwóch i wykreślenie z konstytucji zdania o kierowniczej roli partii Baas. Zapisy o planowej gospodarce socjalistycznej zostały zastąpione gwarancjami ochrony własności prywatnej. Dla opozycji, od 11 miesięcy toczącej z władzami w Damaszku wojnę, w której zginęło już ponad 7 tys. ludzi, to jednak za mało. - Powinniśmy raczej głosować, czy zginąć od bomb, czy od kul. To jedyny wybór, jaki mamy - gorzko komentował Walid Faris, obrońca praw człowieka z pacyfikowanego przez oddziały rządowe miasta Hims.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu