Amerykańsko-irański bój o rząd dusz w Iraku
Waszyngtońska zapowiedź zamknięcia ambasady w Iraku wywołała obawy, że USA szykują się do działań militarnych na terenie kraju
Zamknięcie ambasady Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie mogłoby nastąpić jeszcze przed listopadowymi wyborami prezydenckimi. Jak dowiedział się „The New York Times”, Departament Stanu jest w trakcie opracowywania stosownych ekspertyz, które mają pomóc w podjęciu decyzji. Informację o tym szef dyplomacji Mike Pompeo przekazał w niedzielę podczas rozmowy telefonicznej prezydentowi Iraku Barhamowi Salihowi.
I chociaż decyzja nie została jeszcze podjęta, to nad Eufratem wzbudziła poważne obawy. Może bowiem oznaczać, że Waszyngton planuje podjęcie uderzeń rakietowych lub nalotów w Iraku (Agencja Reutera, powołując się na rozmowy z „zachodnim dyplomatą”, podała, że w grę wchodzą raczej te pierwsze). Taki scenariusz uznał za prawdopodobny m.in. związany z dziennikiem „Washington Post” publicysta David Ignatius. Skoro tak, to zamknięcie placówki miałoby zabezpieczyć jej pracowników przed potencjalnym odwetem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.