Rosyjsko-amerykańska wojna na słowa
Moskwa i Waszyngton po raz pierwszy od ponad ćwierć wieku w tak otwarty sposób grożą sobie wzajemnie użyciem siły
- Rosja zapowiedziała, że zestrzeli wszystkie pociski odpalone w kierunku Syrii. Zatem szykuj się, Rosjo, ponieważ one przylecą - nowe, fajne i inteligentne - napisał wczoraj na Twitterze Donald Trump. Była to reakcja na ostrzeżenie rosyjskiego ambasadora w Libanie Aleksandra Zasypkina, że jeśli Amerykanie spróbują zaatakować jakiekolwiek cele w Syrii, to zniszczone zostaną nie tylko same pociski, lecz też wyrzutnie, z których zostały wystrzelone. To oznacza, że Rosja dopuszcza możliwość zaatakowania amerykańskich okrętów, bo to z nich zostanie przeprowadzony ewentualny atak. Ostrzeżenie ambasadora było odpowiedzią na wcześniejsze słowa amerykańskiego prezydenta, że atak z użyciem broni chemicznej - o który Waszyngton oskarża reżim Baszara al-Asada - nie pozostanie bez konsekwencji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.