Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Bliskowschodnia koalicja gniewu

W protestach wzięło udział łącznie prawie 90 tys. Irańczyków, ponad 1000 zostało aresztowanych
W protestach wzięło udział łącznie prawie 90 tys. Irańczyków, ponad 1000 zostało aresztowanych
18 listopada 2019
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Po mieszkańcach Iraku i Libanu na ulice wyszli Irańczycy. Demonstrują przeciwko podwyżkom cen ropy

Demonstracje w kilkunastu miastach w Iranie to reakcja na zapowiedziany w piątek limit i podwyżki cen ropy. Sytuacja eskalowała przez cały weekend. Irańczycy masowo wrzucali do internetu nagrania z protestów. Chociaż ich autentyczność nie została zweryfikowana, na niektórych nagraniach z największych miast, takich jak Teheran i Sziraz, widać irańskie służby używające przemocy wobec demonstrantów. Słychać strzały. Według władz w Iranie dotychczas w protestach zginęły dwie osoby. Jak podała agencja prasowa Fars zachowująca do pewnego stopnia niezależność od rządu, w protestach wzięło udział łącznie prawie 90 tys. Irańczyków, a aresztowanych zostało ponad 1000 osób. W czasie manifestacji splądrowanych miało być 100 sklepów i banków.

Władze ograniczyły znacząco dostęp do internetu, bo to portale społecznościowe, co ostatnio jest normą w czasie protestów na całym świecie, stały się miejscem, gdzie Irańczycy organizują i zarządzają manifestacjami oraz przekazują informacje o ich przebiegu. W sobotę międzynarodowa organizacja NetBlocks monitorująca zarządzanie internetem ogłosiła, że dostęp do sieci został odcięty w prawie całym kraju, łączność ograniczono do 7 proc. dotychczasowego poziomu. Wczoraj sytuacja się nie zmieniła. To najbardziej drastyczne odcięcie, jakie NetBlocks kiedykolwiek odnotował „pod względem złożoności technicznej i zakresu”. Jak informowała inna quasi-niezależna agencja Isna, władze grożą postępowaniem sądowym użytkownikom mediów społecznościowych, którzy zamieszczają nagrania z protestów w sieci. Centrum Alarmowe Bezpieczeństwa będące agencją irańskiego MSW oskarżyło internautów o rozprzestrzenianie plotek i kłamstw na temat protestów. Według tej instytucji niektóre nagrania zamieszczane na portalach społecznościowych są kompilacją ujęć z protestów w poprzednich latach. Kompilowanie nieprawdziwych wideo ma służyć zakłócaniu bezpieczeństwa i podważaniu zaufania publicznego. Nagrania z Teheranu uwiarygodnia jednak śnieg, który sparaliżował w sobotę irańską stolicę, a który widać na nagraniach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.