Samozwańczy kalif nie żyje
Donald Trump potwierdził wczoraj, że w operacji USA w Syrii zginął założyciel Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi
Przywódca Stanów Zjednoczonych – jak mówił wczoraj na konferencji prasowej – wraz ze swoimi ludźmi oglądał operację na żywo. Jak podkreślał, zwolennicy Baghdadiego powinni wiedzieć, jak umarł – nie jak bohater, lecz jak tchórz, płacząc, skomląc, krzycząc i zabierając ze sobą troje dzieci. Jego tożsamość potwierdziły badania genetyczne.
Operacja została przeprowadzona w nocy z soboty na niedzielę przy granicy z Turcją. Baghdadi zginął w obławie. Osaczony, uciekł wraz z trójką dzieci do tunelu, po czym zdetonował kamizelkę samobójczą. Wybuchu nikt nie przeżył. W operacji nie zginął żaden amerykański żołnierz. Zabici zostali towarzysze Baghdadiego, dokładna liczba ma być znana w nadchodzących dniach. Z domu, w którym przebywał terrorysta, wyprowadzono 11 innych dzieci.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.