Dziennik Gazeta Prawana logo

Liberałowie z trudem utrzymają władzę

Premier Ludovic Orban
Premier Ludovic OrbanPAP
8 grudnia 2020

Zwycięscy socjaldemokraci nie mają zdolności koalicyjnej, więc najpewniej nie uda im się stworzyć rządu

Największym przegranym niedzielnych wyborów parlamentarnych w Rumunii są ośrodki badania opinii publicznej. Niemal nikt nie przewidział dystansu, jaki będzie dzielił zwycięskich postkomunistów od rządzących liberałów. Nikt też nie oszacował skali poparcia dla nacjonalistów z Sojuszu na rzecz Unii Rumunów (AUR), którzy jeszcze dwa tygodnie temu nie byli nawet uwzględniani w sondażach.

Po podliczeniu 95 proc. głosów z 30-procentowym poparciem prowadziła Partia Socjaldemokratyczna (PSD), która ostatnio rządziła Rumunią w latach 2012–2019 (z przerwą na lata 2015–2017, gdy wspierała techniczny rząd Daciana Cioloșa). W porównaniu do wyborów w 2016 r., które ci zachowawczy światopoglądowo postkomuniści wygrali z 45 proc. poparcia, PSD straciła dużą część elektoratu. Zawiniły liczne skandale korupcyjne, które towarzyszyły rządom lewicy i w maju 2019 r. doprowadziły do więzienia lidera PSD Liviu Dragneę. Partia próbowała go uchronić przed wyrokiem, zmieniając ustawodawstwo antyłapówkarskie, co wywołało masowe protesty i krytykę ze strony Unii Europejskiej. Od tego czasu PSD spadła na drugie miejsce w sondażach, przegrywając po drodze wybory europejskie, prezydenckie i samorządowe.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.