Szczepionkowy peleton gna. Jest już pierwsze potknięcie
Wstrzymanie badania nad jedną ze szczepionek nie oznacza, że wypadła z gry
Chodzi o preparat opracowany przez naukowców z Uniwersytetu w Oksfordzie, nad wprowadzeniem na rynek którego pracuje koncern AstraZeneca. Firma zadecydowała o wstrzymaniu badania klinicznego szczepionki po tym, jak u jednego z uczestników badania stwierdzono poważne, niepożądane efekty. „New York Times”, powołując się na anonimowe źródła, doniósł, że chodzi prawdopodobnie o poprzeczne zapalenie rdzenia – chorobę, która może być efektem infekcji wirusowej.
Obecnie sprawie przyglądają się niezależni specjaliści, którzy muszą towarzyszyć każdemu takiemu badaniu. Ich zadaniem jest monitorowanie na bieżąco testów szczepionki pod kątem bezpieczeństwa. Jeśli dojdą do wniosku, że choroba jednego z uczestników nie ma nic wspólnego z podaniem preparatów, to w najbliższym czasie – w porozumieniu z regulatorem, brytyjską Agencją ds. Regulacji Leków i Wyrobów Medycznych (MHRA) – mogą dać zielone światło dla kontynuowania badań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.