Dziennik Gazeta Prawana logo

Przemoc zdominowała amerykańską kampanię

31 sierpnia 2020

Sztaby urzędującego republikańskiego prezydenta Donalda Trumpa i jego demokratycznego rywala Joego Bidena oskarżają się nawzajem o podsycanie napięcia, po tym jak w weekend w starciach uczestników protestów życie straciła jedna osoba. Prawica straszy, że jeżeli ten drugi wygra, to ulice spłyną krwią. Lewica tymczasem mówi: To, co się dzieje, to jest Ameryka z wizji Trumpa.

Afroamerykańska demokratyczna kongresmenka z Florydy Val Demings, która przed rozpoczęciem kariery politycznej była komendantem policji w Orlando, stwierdziła na antenie telewizji CBS, że chaos i rosnąca przemoc są konsekwencją polityki Białego Domu oraz tego, że prezydent nie potrafi przeciwstawić się strukturalnemu rasizmowi. „W Ameryce pod obecnym przywództwem nie możemy się czuć bezpieczni” ‒ powiedziała z kolei w programie „This Week” telewizji ABC senator Amy Klobuchar z Minnesoty, była rywalka Bidena z demokratycznych prawyborów. Zarzuty odpierał tymczasem szef Kancelarii Prezydenta Mark Meadows. W audycji „Meet the Press” w NBC mówił, że zasadnicza większość Ameryki Donalda Trumpa jest spokojna i pokojowo nastawiona.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.