Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Niemiecka lewica będzie budowała rząd

27 września 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Na socjaldemokrację (SPD) głosowało według wstępnych wyników 25,7 proc. wyborców i to jej szef Olaf Scholz najpewniej zostanie kanclerzem. Najbardziej prawdopodobna jest koalicja z Zielonymi i liberałami

Co czwarty wyborca zagłosował na SPD, która według wstępnych wyników otrzymała 25,7 proc. głosów. To przekłada się na 206 mandatów w liczącym 735 miejsc Bundestagu. Wynik jest o ponad 5 pkt proc. lepszy niż cztery lata temu – trudno się zatem dziwić, że lewicowi politycy są w euforii. Na drugim biegunie emocji jest chadecja z CDU/CSU, która zanotowała najgorszy wynik w historii – 24,1 proc. poparcia, prawie 9 pkt proc. mniej niż cztery lata temu. W efekcie będzie miała mniej niż 200 posłów. Z obliczeń wynika, że prawie 2 mln ludzi, którzy głosowali w 2017 r. na chadecję, tym razem wybrali socjaldemokratów. Dużo ich wyborców przerzuciło się także na Zielonych (otrzymali prawie 15 proc. głosów) i liberałów z FDP, którzy zajęli czwarte miejsce (11,5 proc.). Piąte przypadło radykalnie prawicowej Alternatywie dla Niemiec (10,3 proc.). Najmniejszą frakcją w parlamencie będzie skrajna lewica (Die Linke), która uzyskała 4,9 proc. głosów i będzie miała ok. 40 posłów w nowym Bundestagu. Jeden mandat uzyskał przedstawiciel mniejszości duńskiej z południowego Szlezwiku.

Kto utworzy koalicję rządzącą? – Wyborcy wypowiedzieli się jasno. Wzmocnili trzy partie: SPD, Zielonych i FDP. Dlatego to one powinny utworzyć kolejny rząd. CDU/CSU dostały jasny komunikat: nie powinny teraz tworzyć rządu, tylko przejść do opozycji – mówił wczoraj Olaf Scholz w siedzibie swojej partii. Z kolei liderzy Zielonych i FDP już próbują znaleźć wspólną płaszczyznę programową, by łatwiej było im rozmawiać z większymi partiami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.