Dziennik Gazeta Prawana logo

Barman nie chce sprawdzać, czy klient się zaszczepił

27 lipca 2021

Maslowski: Ludzie są przyzwyczajeni, że nie wolno jeździć samochodem bez prawa jazdy, ale nie chcą zaakceptować tego, że powstanie prawo regulujące wyjścia do kawiarni

fot. mat. prasowe

dr Nicolas Maslowski, dyrektor Ośrodka Kultury Francuskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Socjolog i politolog

Patrząc na skalę protestów przeciwko paszportom sanitarnym, można byłoby pomyśleć, że Francuzi są najbardziej antyszczepionkowym narodem w Europie. Poziom wyszczepienia jest tam jednak znacznie wyższy niż np. w Polsce. Co w takim razie sprawiło, że mieszkańcy masowo wyszli na ulice?

Trzeba zaznaczyć, że tradycje protestacyjne są w państwach europejskich bardzo różne. We Francji wyjście na ulicę nie jest niczym wyjątkowym. Organizujemy zdecydowanie więcej demonstracji niż np. sąsiadująca z nami Belgia. Te, które odbywają się teraz, nie są zresztą największymi w naszej historii. Z dużymi protestami mieliśmy do czynienia, kiedy organizowano wiece poparcia dla Solidarności w latach 80. lub gdy walczono o równość małżeńską dla par jednopłciowych. Wtedy na ulice wyszło nawet 5‒10 razy więcej osób. Kiedy porówna się liczbę demonstrujących z liczbą ludzi czekających w kolejce na szczepionkę, to okaże się, że sytuacja nie jest taka zła. Mówi się, że w protestach uczestniczyło ok. 114 tys. Francuzów, a 16 proc. obywateli nie wierzy w szczepionkę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.